Glos wpośród nocy

Kiedy byłem w Szkocji byłem zaskoczony deszczem i mgłą. nie wspominając już o uroczej scenerii i wszystkich starych zamkach porozrzucanych tu i ówdzie. Pewnego dnia gdy przemierzałem pewna ścieżkę, natknąłem się na pewien zamek który wyglądał niezwykle romantycznie. Gdyby wówczas otworzyły się wrota i wyjechałby z nich rycerz, nie zdziwiłbym się wcale. Przypadkiem spędziłem raz nockę w takim zamku, i uwierzcie mi było to doświadczenie przywołujące mrówki na plecach. Udałem się do lóżka które wyglądało jakby należało do samej szkockiej królowej Mary. Od razu prawie zasnąłem. Jednak, obudziło mnie przeczucie ze cos dziwnego dzieje się w pokoju. Zaraz potem byłem pewien ze słyszę rozmowę dobiegającą z pokoju obok. W ścianie widocznie musiała był dziura ponieważ świetnie słyszałem owe glosy. Pierwszy kobiecy powiedział: Przychodzisz do mojego lóżka każdej nocy, lecz nigdy nie czynisz tego co ci karze. Nawet nie zapaliłeś światła jeszcze… Męski glos odrzekł: Chciałbym zapalić światło lecz nie jest to akie proste.
Lecz nawet nie wyjąłeś popiołu – mówił dalej zirytowany kobiecy glos. Ani tez nie pocałowałeś mnie ani nie włożyłeś do lozka termoforu. Nie jesteś ani służącym, ani mężczyzną. Glos męski odrzekł: Na Jowisza, i masz tu całkowicie racje. Ja jestem duchem…

Leave a Reply